Co sezon ktoś próbuje wyjaśnić Phuket jednemu krajowi i jednemu typowi nabywców. Silny rynek jest trudniejszy w obsłudze i na tym polega jego odporność.
Phuket spotkał dziwny los medialny: regularnie podejmuje się próby uproszczenia go do jednego narodu, jednego rodzaju najemców i jednego źródła popytu. Brzmi imponująco, ale rynek tak nie działa. A raczej zły rynek może działać w ten sposób. Silny rynek jest zawsze bardziej złożony, szerszy i mniej zależny od jednej dużej grupy, nawet jeśli ta grupa jest obecnie szczególnie widoczna.
Według C9 Hotelworks Rosja, Indie i Chiny łącznie odpowiadały za około 45% międzynarodowych przyjazdów do Phuket w 2024 r. To ważna liczba, ale jeszcze ważniejsze jest jej prawidłowe odczytanie. Pokazuje raczej silne rdzenie popytowe niż monokulturę. Co więcej, rynek chiński, pomimo aktywnego ożywienia, nadal pozostawał znacznie poniżej szczytu sprzed Covid-19. Oznacza to, że Phuket nie żyje już według starego modelu, w którym jedno źródło całkowicie determinuje losy wyspy.
W 2025 r. TAT jeszcze bardziej wzmocnił rynki przewozów długodystansowych, co dobrze potwierdził wzrost w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, USA i Australii. W przypadku nieruchomości taka dywersyfikacja jest szczególnie cenna. Im szersza geografia popytu, tym w mniejszym stopniu obiekt jest zależny od szumów politycznych, wahań walut, zmian wiz i nastrojów konkretnej publiczności.
Ale jest też nieprzyjemna strona: zróżnicowany popyt wymaga bardziej dojrzałego produktu. Mając jeden dominujący rynek, możesz sprzedawać to samo przez dłuższy czas. Kiedy publiczność staje się szersza, obiekt musi być zrozumiały dla różnych scenariuszy życia. Potrzebujemy bardziej uniwersalnych układów, jasnej logiki obsługi, neutralnego, ale wysokiej jakości designu i prawdziwej kontroli, a nie sezonowego entuzjazmu.
Jest to również kluczowy punkt dla branży wynajmu. Atut, który może równie przekonująco sprawdzić się w przypadku długiego pobytu rodzinnego, krótkiego pobytu premium i międzynarodowego drugiego domu, jest zawsze bardziej zrównoważony niż obiekt dostosowany do jednego, bardzo specyficznego rodzaju gościa. W Phuket staje się to coraz ważniejsze w miarę dojrzewania rynku i wzrostu podaży.
Błąd inwestora jest tutaj prosty i kosztowny: kup nieruchomość na najgłośniejszą falę dzisiejszego dnia i zapomnij, że fale rzeczywiście wiedzą, jak się wycofać. O wiele rozsądniej jest kupić obiekt, na który istnieje duży popyt. Nie dla paniki na forum, nie dla nagłówków gazet, nie dla kolejnego sezonowego mitu. O produkt, który jest potrzebny kilku odbiorcom jednocześnie.
Phuket czerpie korzyści właśnie dlatego, że jeden kraj nie może już uczciwie opisać jego popytu. Tak, niektóre rynki mają większy wpływ niż inne. Ale dojrzałość wyspy polega właśnie na tym, że stopniowo staje się ona systemem międzynarodowym, a nie zależną działką. To jedna z najlepszych wiadomości dla rynku nieruchomości. Najbardziej odporne rynki są zawsze frustrująco złożone. Ale potem ładnie trzymają cenę.


