Nie tylko morze w Phuket staje się coraz droższe. Dostęp jest coraz droższy. Nowe drogi, dostęp do lotniska i przyszły korytarz ekspresowy już zmieniają mapę silnych lokalizacji.
Phuket przeżywa wieczny dramat: wyspa zarabia jako międzynarodowy węzeł komunikacyjny, ale podróżuje, jakby jeszcze nie zdecydowała, kim chce zostać, gdy dorośnie. I dlatego wszelkie wiadomości dotyczące tutejszych dróg należy czytać nie jako nudną kronikę stanu, ale jako kartę bezpośredniej inwestycji. Bo na wyspie czas podróży od dawna kosztuje tyle samo, co widok na wodę.
W październiku 2025 r. Departament Public Relations rządu przedstawił problem całkiem szczerze: autostrada 402 pozostaje główną drogą prowadzącą do miasta Phuket i przebiega przez 13 głównych skrzyżowań. Oznacza to, że główna arteria wyspy od dawna pracuje na granicy układu nerwowego. W takiej sytuacji każde nowe połączenie automatycznie staje się nie tylko infrastrukturą, ale przyszłym czynnikiem cenowym.
W perspektywie krótkoterminowej władze zidentyfikowały już trzy kluczowe projekty: ukończenie poszerzenia drogi do czterech pasów ruchu w latach 2024–2026, nowa bezpośrednia droga do lotniska, której budowa rozpocznie się w 2025 r., a zakończy w 2028 r., a także nowe połączenie z Baan Pa Khlok do Baan Bang Ku, które powinno zapewnić północnej części nowy wjazd do miasta Phuket. Przekładając z biurokratycznego na ludzkie: północ i wschód wyspy mają szansę zbliżyć się nie tylko geograficznie, ale także czasowo.
W dłuższym horyzoncie obraz jest jeszcze ciekawszy. Nowa droga ekspresowa planowana jest zgodnie ze schematem Airport-Kathu-Patong-Phuket City, przy czym pierwszy etap Kathu-Patong ma zostać zbudowany w 2026 r., drugi Airport-Kathu od 2027 r., a obsługa powinna rozpocząć się w 2030 r. Ponadto promowany jest 42-kilometrowy korytarz kolei lekkiej z lotniska do Chalong, z autobusem elektrycznym w pierwszym etapie i kompletnym systemem do 2031 r. To oznacza to, że wyspa nie jest już przebudowywana z myślą o wyjazdach sezonowych, ale z myślą o pełnej mobilności miejskiej.
Kto wygrywa pierwszy? Przede wszystkim lokalizacje, w których już duży popyt można wzmocnić poprzez zmniejszenie tarcia. Północno-zachodnia część niemal automatycznie otrzymuje dodatkową premię: Nai Yang, Mai Khao, obszary wokół lotniska i północne obszary Thalang stają się bardziej logiczne w przypadku scenariuszy długiego pobytu, drugiego domu i rodziny. Tam, gdzie droga nie jest już utrapieniem, nieruchomości szybko zaczynają być sprzedawane nie jako kompromis, ale jako mądry wybór.
Ważne jest jednak, aby nie wpaść w romans związany ze spekulacjami dotyczącymi infrastruktury. Nowa droga nie wzmocni słabego projektu. To tylko wzmacnia dobre warunki początkowe: odpowiednią mikrolokalizację, normalny produkt, odpowiednią formę własności, silne zarządzanie i jasny przypadek użycia. Jeśli projekt jest zły, asfalt nie zastąpi mu mózgu.
W nadchodzących latach ceny w Phuket będą rosły nierównomiernie. A to świetna wiadomość dla tych, którzy potrafią czytać mapę nie wzdłuż plaż, ale wzdłuż korytarzy dojazdowych. Na dojrzałym rynku często najdroższe morze zostało już zakupione. Ale nadal możesz złapać dobry czas na podróż przed resztą.


